Najpierw PolskaTen blog znajduje się w serwisie niepodległy.pl
Dowiedz się więcej.
 

« niepodległy.pl
 strona główna działy tagi o autorze szukaj 
Polska2020.01.20 19:28

Czy grozi nam piąty rozbiór Polski?

 
 

Za trzy dni ma się odbyć impreza którą firmuje Yad Vashem, izraelska instytucja która miała stać na straży sprawiedliwości, sadzić drzewka-pomniki sprawiedliwym, bo za sprawiedliwych poczytywali tych którzy ratowali żydów.


 

Yad Vashem miała i stać na gruncie prawdy, bo i sprawiedliwość stoi na prawdzie. Miała.

Za trzy dni, w Światowym Forum Holokaustu w Izraelu weźmie udział licznie zgromadzona spoŁeczność międzynarodowa a przemówienia wygłoszą przedstawiciele “wielkiej czwórki” i Niemiec. Znając postawy polityczne ich tendencję do wynoszenia polityki nad prawdę sprawiedliwość i moralność dwóch najważniejszych z nich możemy być pewni że będą to wypowiedzi nieprzyjazne Polsce i Polakom, tym bardziej, że Polacy zostali pozbawieni przez organizatora glosu – nawet takiego jak głos męża pani Kornhauser.

 

W cywilizacji żydowskiej sprawy sprawiedliwości funkcjonują inaczej jak u nas wychowanych na gruncie cywilizacji łacińskiej, gdzie sprawiedliwość to normalność do której dążymy i którą przywracamy po ewentualnych zaburzeniach, a takie wyczyny jakich dokonywali ratujący żydów to u nas  bohaterstwo.

Podobnie prawda u nich to „ich prawda”, a nie jak u nas prawda jedyna na której wspiera się i sprawiedliwość z powszechnym braterstwem ludzi i cała ludzka duchowość wspólna wszystkim ludziom i prowadząca nas ku ludzkim celom.

 

Polacy po ponad 100 letniej okupacji przez 3 zaborców odzyskali niepodległość państwa w roku 1918. Okazało się jednak że Polacy mają problem z żydami. – Żydami w całym świecie przeganianymi z powodu ich faktycznej nieprzyjaźni z narodami pośród których chcieli żyć i kosztem których robić swoje interesy. W Europie ginęli a dzięki polskiej gościnie od czasów króla Kazimierza III w XIV wieku przetrwali i jeszcze rozmnożyli się jak nigdy.

Teraz jednak okazało się że nie chcieli wolnej Polski, nie chcieli żeby gospodarzami w Polsce byli Polacy.  - Od początku byli wrogo nastawieni do niepodległości Polski i podjęli światową akcję w tym kierunku. W antypoloniźmie wyróżniał się Albert Einstein.

W czasach najazdu na Polskę Sowietów masowo dołączali do najeźdźców, a podczas obronnej wielkiej Bitwy Warszawskiej ci, którzy zasilili szeregi obrońców Polski i Europy przed bolszewikami musieli zostać internowani, bo zamiast szykować się do walki knuli zdradę.

Po wojnie Polscy handlowcy i przemysłowcy próbowali się bronić przed żydami na froncie handlowym i gospodarczym, co jednak zostało zakrzyczane jako antysemityzm.

- Choć krzyczeli antysemityzm, był to fałszywy antysemityzm, bo Polacy wcale ich nie prześladowali, a jedynie bronili się przed szowinistami gospodarczymi podejmującymi faktyczną agresję przeciw niepodległemu państwu na froncie jego gospodarki usiłując stanowić funkcjonujące w ich interesie monopole.

Żydzi trwali też na pozycjach rewizjonizmu Traktatu Wersalskiego na którym to Polacy obronili się przed ich roszczeniem co do równouprawnienia.

Chcieli równouprawnienia z Narodem Polskim mimo braku asymilacji, lojalności i wspólnych z Narodem Polskim celów.

– Żydzi mówili „równouprawnienie”, a chcieli przywilejów faktycznych, chcieli niszczyć sprawiedliwość, chcieli zajmować pozycję dominującą.

- Chcieli równouprawnienia które w swojej istocie nie jest prawem – nie można go dostać, bo jest łaską tych, których państwo jest własnością i dobrem wspólnym. – A łaska nie daje praw tym, którym jest udzielana. – Udzielana na określonych warunkach.

Łaska ma sens tylko jako doraźna pomoc dla osiągnięcia jej celu, a takiego Naród Polski z żydowskim nie miał, żydzi nie byli w potrzebie, ani nawet nie chcieli łaski.

– Żydzi odmawiali pracy dla wspólnych celów, dla dobra wspólnego Narodu Polskiego, zwłaszcza jego państwa, jednego z tych dóbr.

– Już w Rzeczpospolitej żydzi nawet podatków jako goście cenieni przez magnaterię (której prowadzili gospodarstwa) i hierarchię kościelną nie płacili, a zarabiane pieniądze lokowali w bankach holenderskich i pruskich.

- Otrzymywali królewskie przywileje kosztem mieszczan i szlachty, którzy też musieli zabiegać o przywileje, a sprawiedliwość i demokracja stawały się fikcją.

- Trzymali z możnowładcami a wobec polskiego społeczeństwa zajmowali pozycję pośredników na specjalnych prawach. Nie uczestniczyli w realnym życiu Polski, bo odmawiali asymilacji.

- Coś dopiero zaczynali w XIX wieku ale też nie dla Polski, a dla łatwiejszego żerowania gospodarczego na Polakach. W każdym razie żyli głównie w swoich enklawach, a na czas II Rzeczpospolitej ich 80% nawet nie mówiło po polsku.

Mimo wszystko wygrywali. Choć formalnie chcieli równouprawnienia to faktycznie uprzywilejowania, i je dostawali.

Piłsudski przyjął jeszcze ich dużą grupę wyganianą z Niemiec po czym zbiorowości nadał obywatelstwo czym ich zrównał w prawach z Polakami.

Nie na darmo Piłsudski zapowiadał, że gospodarkę odda żydom, bo ... oni się na tym znają.

- I znali się, tylko że tą wiedzy i pozycji nie wykorzystywali dla dobra Polski i Polaków, a swojego.

- A Polacy którzy chcieli zajmować się handlem i gospodarką nie mieli równych szans.

 

To jeszcze nic, bo to nie to samo co równouprawnienie z Narodem Polskim – Suwerenem w swoim państwie (to dzisiaj Duda puszcza w obieg idiotyczny termin Rzeczpospolita Przyjaciół – ciekawe czyich?.

Przyjaźń ma sens jako wzajemna, ale tu idzie nie o jego czy jego żony przyjaźnie, a o przyjaźń między narodami – a tej ani nie było ani na nią się nie zanosi. - Samo to słowo jeszcze nic nie znaczy – przyjaźń musiała by być realnie wzajemna w życzliwości i w ofiarności, i we wspólnym rozumieniu definicji słów, i całego systemu wartości, nadto i być pierwszoplanowo lojalną wspólnocie skupionej wokół dobra wspólnego i oddaną wspólnym celom. Musiała by być oparta o integrację duchową).

 

Niestety praktyka władz sanacyjnych była nawet gorsza, bo bez równouprawnienia, a już na bazie równości w prawach (a te są „ku braniu” podczas kiedy równouprawnienie ma i cele priorytetowe w dawaniu, w służbie, w postepowaniu odpowiedzialnym za dobre skutki podejmowanych decyzji i działań dla wszystkich które  będą posłuszni tej decyzji, czy włączączą się w jego działania).

– Praktyka władz sanacyjnych szła raczej w kierunku uprzywilejowania żydowskich biznesmenów (w korzystaniu z praw), podczas kiedy równouprawnienie narodów ma cel dawania, wspomagania innych ku ich „równaniu w górę”, ku budowie wspólnoty za siebie wzajemnie odpowiedzialnych. - Ma cel wspólnej służby dla ich dobra wspólnego, jeżeli takie daje się zainicjować.

Było to faktycznie coś całkiem innego jak równouprawnienie narodów w państwie, bo ono potrzebuje łaski narodu którego państwo jest. – Ono  oznacza i wiarygodną i podlegającą kontroli praktycznego jej wykonywania decyzję tych narodów lojalnej pracy na rzecz dobra wspólnego tego narodu.

Taka jest istota łaski – to wolna, świadoma i dobra wola łaskawcy doboru tych z którymi będzie ponosił ofiary i dzielił odpowiedzialność na rzecz jego dobra wspólnego, w tym państwa – Będzie tworzył faktyczną wspólnotę z  tymi, z którymi będzie podejmował zgodne decyzje i działania zapewniające dobre skutki dla tych w w których imieniu są podejmowane.

- To zaś wymaga zaufania do tych równouprawnianych.

Dlatego nikt nie może mieć „prawa do równouprawnienia” (to absurd, bo to się nikomu należeć nie może, ani nikt nie może nam narzucać równouprawniania z nami kogokolwiek).

Takie odgórne równouprawnienie to z definicji fałsz a praktyczny przywilej tego kto „równouprawnia”, kto oszukuje dając to, co do niego nie należy, samozwańczo uwłaszczająć się na tym co do niego nie należy czyli faktycznie okradając tutaj Naród, a przez faktyczne uprzywilejowanie tych miby „równouprawnionych”  zniewala tych którzy by mieli to „równouprawnienie bez równania w służebnościach” respektować.

Równouprawnienie z nami kogoś to tyle co faktyczne, acz z baczną obserwacją równouprawnionych włączenie go do naszego Narodu jako wspólnoty. – To uznanie stanu jego o pełnej asymilacji – i wspólnego rozumienia dobra i zła, i całego systemu wartości narodowych, i uczciwości zdeklarowania i konsekwentnie prowadzonej przez niego praktyki wyboru dobra i przestrzeganie w życiu publicznym państwa moralności Narodu, którego ono jest (Narodu Polskiego), i jego ofiarnego działania na rzecz jego dóbr wspólnych, i uczynienie celów tego narodu jego celami.

Tak więc nikt nie może nam narzucać równouprawniania z nami kogokolwiek bo skoro ma być wspólnota, to musi być i wspólna dusza i wspólne ciało, i wspólny duch, i muszą być zgodnie pojmowane wspólne perspektywy życiowe. – Taki dobór to nawet więcej jak dobór „na dobre i na złe, aż do śmierci”, bo i „na całą przyszłość Narodu”.

To jest  jednak dokładnie coś przeciwnego do tego czego chciały elity żydowskie. To właśnie dlatego trzymały one swoją społeczność w enklawach, i to dlatego miała ona żyć nie tylko bez uczciwie pojętej lojalności względem narodu gospodarzy, ale i bez potrzeby znajomości języka polskiego.

 

- Przed II Wojną żydzi wygrywali z Polakami, bo okazało się że mieli „żyda na tronie” - zdrajcę Piłudskiego, dwukrotnego premiera (1926–1928 i 1930), przywódcę obozu sanacji, a ten robił wszystko co chcieli.

- Gospodarkę im oddał, bo stwierdził iż „oni się na tym znają”. Robił zresztą i wszystko co chcieli Anglicy, bo im oddał polską kwitnącą, świeżo zreformowaną polską bankowość z wymienialnym złotym z pokryciem nabytym „za żyto” (monety były srebrne). Nadto zdławił polską rodzącą się demokrację na rzecz demokracji sterowanej zafasadowo i na pewno „demokracji” antypolskiej, „demokracji”, w której to nie Naród Polski miał być Suwerenem władzy państwowej w Polsce.

Dzisiaj rolę Piłsudskiego udzielającego żydom wsparcia podjął Putin, czym dołączył do od blisko 2 lat polakożerczo zaangażowanego Trumpa, i innych psychopatów w rządach USA i Rosji. - Dołączył i do zlewaczałego, prosyjonistycznego, prokorporacyjnego, faszystowskiego półświatka unioeuropejskiej żulii, który działa antypolsko jznacznie dłużej jak Trump.

Putin dołączył z  kłamliwą „polityką historyczną” (czyli tutaj z antypolityką kłamstw – z antypolitycznym przekręcaniem historii pod terrorystyczne uroszczenia jakoby motywowane prawdą, przy czym z myleniem z prawdą faktów nie znaczących, czy cząstkowych, albo  „wyrwanych z kontekstu prawdy opowieści zinterpretowanych w interesie interpretatorów o tym opowiadających”, albo faktów w kategoriach oceny prawnej dzisiejszych, a nie dotyczących danej epoki).

Dzisiaj za nimi stoją i lewacko-syjonistyczne media, co skutkuje manipulacją światowej opinii publicznej ku sianiu wierzenia ich kłamstwom i ku oszukańczym narracjom rzeczywistości podstawianym w miejsce prawdy.

Dzisiaj próbują ten stary i cuchnący fałszem kotlet mitu przedwojennego antysemityzmu Polaków podgrzewać. O tym że był to fałszywy antysemityzm, będący w istocie obroną przed antypolonizmem, był pomówieniem o antysemityzm jakoś mówić nie chcą. – Nawet ten ktoś na stanowisku Putina śmie twierdzić, że w Polsce przed II Wojną Światową byli antysemityzm.

To on nie wie, że żeby być „anty-”,  to trzeba być agresorem?

To on nie wie, że przeciwstawienie się agresji nie jest „anty-” tylko faktyczną obroną, czyli fałszywym „anty-”?

- To on nie wie, że przeciwstawienie się faktycznej obronie jest pogłębioną agresją, a nie obroną przed „anty-”, nie jest jakimś „antyanty-”?

- To on nie wie że taki konstrukt logiczny jak „antyanty-” oznacza zwalczanie zła większym złem jeżeli to atakowane „anty-” jest prawdziwe, a ustanowieniem rządów większej patologii jak zarzucana fałszywemu „anty-” czyli faktycznym obrońcom?

- To on nie wie, że „antyanty-” bez względu na to, czego dotyczy „anty-”, to stan patologii, czy ideologii gorszej jak samo „anty-”, bo już zna siły zła tej patologii, czy ideologii „anty-” i występuje przeciwko niej z siłą zła patologii, czy ideologii większą jak ta przeciwko której występuje? – Że stanowi w ten sposób zaistnienie rządów patologii  czy ideologii gorszej, a nastepni, którzy będą chcieli przywrócenia normalności będą mieli trudniej jakby nic nie robił nawet gdy to co zwalczał bylo patologią czy ideologią który trzeba się przeciwstawić?

- To on nie wie że ten co się broni, co broni tego co jest jego, jego własnością i dobrem wspólnym, dobrem niezbywalnym i niepodzielnym, jest obrońcą a nie agresorem niosącym gwałt i przemoc - zwłaszcza prawną? – Obrońcą, a nie  terrorystą-uzurpatorem i wymusicielem-szantażystą – nieważne czy militarnym, czy propagandowym, ideologicznym, czy gospodarczym, handlowym czy ekonomicznym?

- To on nie wie, że sojusznik tego fałszywego obrońcy sam staje się współagresorem, współnajeźdźcą, współzaborcą i współokupantem?

Co takiego motywuje wszystkich tych komuchów i faszystów z UE, Trumpa i Putina i całych watach wspierających ich psychopatów prących do władzy dla władzy za wszelką cenę, a wraz z nią i przywilejów niesprawiedliwego władcy?

– Czy tu nie chodzi o wspólne łupy na państwie i jego narodzie właścicielskim fałszywie oskarżonym o bycie „anty-”?

 

Czy dzisiaj można oczekiwać iż za 3 dni cały ten chór, włącznie ze zdrajcami z początków września 1939: Francją i Anglią zaśpiewa „Pierwsza brygadę” drzewkom Yad Vashem?

– Że Polska dostąpi rehabilitacji po serii oczerniań i upokorzeń?

– Że doczeka sprawiedliwości i znów będzie niepodległa, a Polacy będą wolni i jako naród suwerenni, zdolni do suwerennego stanowienia władz państwowych jako ich władza zwierzchnia?

– O, nie. Co to, to nie! Nie można. Nie wygląda na to, żeby to akurat po to było organizowane. – Bo „Jak ktoś kogoś skrzywdzi to i znienawidzi”. – A jak znienawidzi to i będzie dążył, aby go dalej krzywdzić. - Później będzie druga zwrotka... – Najwyraźniej mają w planie komu innemu śpiewać.

 

Żeby lepiej zrozumieć o co chodzi trzeba się cofnąć do historii. Problem jest w tym, że w czasie zaborów bogaci i chcacy się łatwo wzbogacić żydzi współpracowali z zaborcami, donosili na polskich patriotów przejmując majątki Polaków i dominującą rolę w handlu i gospodarce oraz dzięki przywilejom od zaborców wyrastali na monopolistów. Tak było, bo i zaborcom wygodniej było sprawować rządy korzystając z bezideowego i funkcjonującego poza moralnością Narodu Polskiego i stąd łatwego do kupienia  elementu niepolskiego.

 – Dokładnie to samo było i w wolnej Polsce. – Tu żydzi też nie chcieli dopuszczać Polaków do realnej roli w polskiej gospodarce narodowej, tak samo jak wcześniej na terytorium Polski pod zaborami korzystając z przywilejów i poparcia zaborców.  

- A gdzie im do sprawiedliwości, a co mowa do moralności (bez której sprawiedliwość ani prawo sprawiedliwe nie istnieje), skoro własną biedotą, niesamodzielną, bo niemal nie znającą języka polskiego (w 80% ich ogółu), biedotą daleką do asymilacji z Narodem Polski żydzi się nie przejmowali (choć trzeba przyznać że bogaci ich wujkowie z USA  realnie ich wspomagali. – Wspomagali jednak coraz niechętniej, a statku załadowanego uchodźcami do Ameryki nie wpuścili, i akcji przerwania ich ludobójstwa przez Niemców nie podjęli mimo wpływów wiedzy od Polaków o tym, co Niemcy z żydami robią).

 

Przez pierwsze dwa lata wojny Polacy byli jako elita mordowani i osadzani w obozach (w tym w głównie dla nich wybudowanym Auschwitz), i jako robotnicy przymusowi, a żydzi żyli sobie w gettach jak pączusie zadowoleni z tego stanu rzeczy. Getta to ich wymysł, rodzaj państwa w państwie, zresztą i konieczność ze względu na nieznajomość języka kraju pobytu ich zdecydowanej większości.

To ich elity finansowały Hitlera i dlatego liczyli oni na to że nic im nie grozi. Po drugiej stronie – w ZSRR ich elity już rzadziły jako żydokomuna, tak że będąc od czerwca 1941 po obu stronach frontu też się nim nie przejęli. Jednak nastąpił jakiś zgrzyt między ich elitami a Hitlerem, bo nagle Hitler zmienił wobec nich postępowanie i zaczął likwidować getta, żydów przenosząc do obozów zagłady.

Polacy na ile mogli im pomagali, ukrywali wielu, choć nawet za pomoc, nawet podanie żydowi kromki chleba groziła im kara śmierci, a tym bardziej za ukrywanie (nigdzie w Europie takiego rygoru nie było) – i były takie przypadki śmierci Polaków za podaną kromkę chleba.

Wielu nie dawało się pomóc choćby dlatego że ich chyba 80% nie znało polskiego, nauczeni byli żyć w swoich enklawach. A swoi im nie pomagali. Wielu nie mogli pomóc ci do których uciekinierzy się zwracali – nie tylko ze względu na ryzyko, ale i możliwości wyżywienie  które w czasach wojny było reglamentowane i trudnodostępne. – Nadto była bardzo daleko idąca współpraca z Niemcami ich elit, zwłaszcza prawników, którzy bardzo szybko i sprawnie wyłapywali dobrze sobie znajomych uciekinierów czy ukrywających się.

Bez tej współpracy z niemieckimi ludobójcami żydowskich elit, zwłaszcza gminnych, mających rejestry i prawników, zagłada żydów w takiej skali jak była i w tak krótkim czasie by była niemożliwa.

 

Polacy i katolicy zdali tu egzamin z ludzkiego miłosierdzia. – Niestety liczni żydzi wychowani w duchu antypolonizmu i antykatolicyzmu potraktowali to jako upokorzenie, bo oni  byli wychowani na niezdolnych do takich postaw.  Ich miłosierdzie miało inny adres.

Nawet ich jednostka historyczna Yad Vashem która miała sadzić drzewa-pomniki ratującym żydów jak przekroczyła 6 000 drzewek posadzonych pierwszej części Polaków ratujących żydów (zanosiło sie na dużo więcej), zaprzestała tej praktyki, bo było już wiadomo że będą to w zdecydowanej większości drzewka dla Polaków, a jako wychowywani na polakożerców tego znieść nie mogli.

- Owszem, byli i zdarzają się jeszcze żydzi  uczciwi, tylko że ci traktowani są przez większość jak ryby – co to „głosu nie mają”, a i sami mogą się spotkać z zarzutem antysemityzmu, którego prawdziwości później nikt sprawdzał nie będzie.

Nie było i praktycznie nie ma powszechnej wdzięczności ze strony uratowanych żydów. Nie było też przypadków żeby żydzi ratowali Polaków, choć za to im kara śmierci nie groziła. Gdyby to od nich zależało, żaden Polak by wojny albo powojennych rządów żydokomuny nie przeżył.

 

Jest takie przysłowie że „Jak ktoś kogoś skrzywdzi, to i znienawidzi” – i to żydzi byli tymi, którzy pałali żądzami motywowanymi nienawiścią do Polaków. Nie dlatego że Polacy byli wobec nich źli, ale że byli dobrzy, a to raniło pychę żydów i uznawali to za upokorzenie które od razu odreagowywali swoimi przejawami złej woli i czynami nienawiści.  

Dzisiaj takimi czynami nienawiści są i pedagogika wstydu, i polityka historyczna i rozprzestrzenianie pomówień wyssanych z palca.

Są i stronnicze antypolskie ustawy i praktyki urzędów promujących w polsce cudzoziemców kosztem dyskryminacji Polaków.

Są i stronnicze sądy realizujące w praktyce zasady Talmudu obce cywilizacji łacińskiej i polskiemu, narodowemu systemowi wartości i rozumienia prawa.

Żydokomuna za Stalina faktycznie przejęła rządy w Polsce i odtąd pokolenia się zmieniają, ale to oni nie dość że są dopuszczani do rządzenia, to i faktycznie oni w Polsce rządzą do tej pory.

 

Jednak sami żydzi, nawet w tym układzie to byłby drobiazg, folklor. Z tym byśmy sobie poradzili sami.

- Gorzej że za „środowiskami żydowskimi” stoją i lewacko-syjonistyczne media i ich manipulacje światową opinią publiczną. – Ich lansowanie wiary kłamstwom i oszukańczym narracjom rzeczywistości.

Nadto stoi za tym i ideologia poprawności politycznej, i ideologia prawnictwa (obie pochodne od ideologii satanizmu) - z prawami stanowionym odgórnie,

- i bez względu na służebność ludziom,

- i bez względu na spójność prawa wywodzoną od spójnego systemu wartości narodu którego państwo jest,

- i bez względu na cechy prawa jakimi są jego uniwersalizm i powszechność podlegania,

- i przez stanowienie „z mocą prawa, a wbrew sprawiedliwości” przywilejów (dla sprawiedliwości przywileje są niszczycielskie), w tym przywilejów nazywanych prawami (drukowanymi z powietrza podobnie jak banksterski pieniądz).

 

- Za tym wszystkim, na każdym kroku stoi ideologia satanizmu, za tym wszystkim na każdym kroku stoją  psychopaci. – Już nikt nad niczym tu logicznie nie panuje, a więc i nie ma możliwości określenia przewidywanych skutków.

– A więc i ku niczemu dobremu to zmierzać nie może. Komputery nic tu nie wyliczą i nie zaplanują - są warte tyle ile ich programiści – a to też sataniści i najemnicy satanistów.

Tu już nikt nie ma koncepcji jakiegokolwiek moralnego ładu w polityce i w perspektywach życia ludzi. Głośne, faszystowskie NWO w wykonaniu Agend ONZ to tylko kontynuacja tego samozatraceńczego obłędu.

 

Jeszcze ostatnie spojrzenie na Polskę.

Jezus podczas Drogi Krzyżowej zwrócił uwagę na to, co robią z Nim, „Zielonym Drzewem”. - Zasugerował, że z każdym może być jeszcze gorzej, zwłaszcza z dziećmi. – Zalecał kobietom jerozolimskim już nad sobą i nad nimi płakać.

Ci co chcą się spotkać za 3 dni w Yad Vashem w Jerozolimie zamierzają osądzić Polskę. Zapewne nie w jawnych obradach, ale spiski, zmowy i tajne nawet przed własnymi narodami tajne protokoły wstydliwie chowane to już praktyka tych potworów.

– Niewatpliwie szykują się aby osądzić Polskę według swojego psychopatycznego pojęcia prawa i sprawiedliwości, a do tego według po swojemu, czyli według psychopatycznie pojmowanych prawdy i moralności.

– Zamierzają sądzić zielone moralnie drzewo na tle uschniętych moralnie drzew które mają być sędziami.

Zamierzają sądzić, choć wygląda na to że już rozpętując wojnę żydowsko polską już swoje decyzje podjeli, i wyruszyli „po nasze wszystko”.

Potrzebują sądu jakiegoś gremium dla rozmycia własnej odpowiedzialności, gdyż to co planują jest niemoralne i niesprawiedliwe.

Potrzebują sadu, bo zależy im tylko na wyroku skazującym, bez względu na jego słuszność, bo to wystarczy rządom prawa niesprawiedliwego i nieludzkiego, a więc jakiegoś pozoru legalizacji bezprawia.

 

Zapowiada się że będą mieli łatwo. – Wszak ci, co mają się spotkać już nawykli aby sądzić po swojemu, nawykli aby sami wymyślać prawa i wyznaczać sędziów sądzących „odpowiednio”, aby po swojemu i na swoją korzyść móc bezkarnie interpretować wszystko – nawet prawo wewnątrz którego mają uprawnienie działać, a jak  coś się daje interpretować wedługi ich „myślenia” i dla ich korzyści doraźnej, to nawykli i aby móc to stanowić jako prawo.

– Już pokazali że są zdolni nawet prawdę stanowić, już zupełnie odlatując od rzeczywistości. Nawet szatan, choć „ojciec kłamstwa” zwodził, ludzi, ale prawdy nie stanowił. – Sataniści są jednak gorsi jak szatan – nie tylko ludzi się nie boją, ale i Boga.

 

Czy więc grozi nam piąty rozbiór Polski? – Zgodnie z moralnościa ludzką, nie. Zgodnie zasadami prawa i sprawiedliwości, nie. – Jednak tak, jeśli będą mogli to zrobić bezkarnie. A że nie widać kto by mógł ich dziś skarcić,  to grozi.

– Grozi, bo za tym idzie i jednostronny interes watahy drapieżników pijanych żądzami krwiożerczych bestii dziś silniejszych, bestii zdolnych „demokratycznie”, czy przez aklamację, nawet w tajemnicy przegłosować co tylko im się uroi.

 

 
319 odsłon  średnio 5 (1 głos)
zaloguj się lub załóż konto by oceniać i komentować   
Tagi: sprawiedliwość, moralność, prawda, równouprawnienie, łaska, prawo, wolność, niepodległość, bycie „anty-”, antypolonizm, antysemityzm, fałszywy antysemityzm, polityka historyczna, prawnictwo, poprawność polityczna, satanizm.
login:
hasło:
 
załóż konto, załóż bloga!
Więcej funkcji, w tym ocenianie i komentowanie artykułów.
odzyskaj hasło