Najpierw PolskaTen blog znajduje się w serwisie niepodległy.pl
Dowiedz się więcej.
 

« niepodległy.pl
 strona główna działy tagi o autorze szukaj 
Polska2019.09.11 16:31

Państwo kaczystowskie w roli Pana Boga

 

Ustroje polityczne cz. 4 – Ustrój komunistyczny

 

Podejrzewany o zamiar budowy zbrodniczego państwa o ustroju socjalistycznym Jarosław Kaczyński okazuje się jednak kolejnym wielkim rewolucjonistą-utopistą i wielkim budowniczym zbrodniczego państwa o ustroju komunistycznym.


 

Na na zakończonej ostatnio konwencji wyborczej Kaczyński odsłonił program PiS. Powiedział: "Pozwólcie państwo, że najpierw powiem kilka słów w ogromnym skrócie o podstawach tego naszego systemu wartości - jest on skonstruowany wokół tego, co wszyscy, jak sądzę, traktujemy jako najważniejsze - wokół przyrodzonej godności człowieka, godności człowieka i jego życia, bo człowiek, żeby być godny, musi żyć i ta ochrona życia jest przez nas traktowana bardzo szeroko".

Otóż (pomijając iż nie ma „systemu wartości wokół czegoś”, bo wartości to idee, stany doskonałości duchowej ku którym zmierzamy), nie ma czegoś takiego jak jednoznacznie i powszechnie zrozumiała godność człowieka.

- Godność to człowiek może mieć tylko swoją. Nikt mu jej dać nie może – nawet brany za socjalistę komunista Kaczyński.

Mało tego. – Człowiek może ją mieć tylko taką godność, na jaką sobie zasłuży.                                                                                                                           

 

Takie wymyślone „życie z godnością” to zawsze fikcja, mrzonka, uzurpacja, „wartość sama w sobie”, budowa postaw roszczeniowych. - Bo takie „życie z godnością” może być rozumiane wyłącznie subiektywnie.

Z chwilą kiedy państwo chce zapewniać swoim obywatelom „życie z godnością” jest to od razu państwo komunistyczne – z jego hasłem: ”każdemu według potrzeb”.

 – Według Kaczyńskiego ma to być: każdemu według potrzeb pod jego wyobrażony sobie poziom swojej godności.

 

Rolą państwa i prawa jest wspierać obywateli jako osoby ludzkie wszędzie tam gdzie może nie być traktowana przedmiotowo, np. jak zasoby ludzkie, jak goj przez syjonistę, czy zwierzę hodowlane czy cyrkowe.

- Nie może być traktowana jak osobnik któremu prawo państwowe według widzimisię aktualnych kacyków przy władzy odgórnie dyktuje co mu wolno a czego nie wolno, a jak osoba ludzka.

 – Osoba ludzka jako byt osobny, odrębny od innych, byt indywidualny, świadomy i wolny, odpowiedzialny za dobre skutki dla innych własnych decyzji dotyczących i ich, w tym priorytetowo traktowanych wspólnot osób ludzkich w których uczestniczy.

Tego co osobie ludzkiej wolno lub nie wolno to nawet Bóg nie dyktuje – bo zawsze uszanuje jego wolną wolę.

– I państwo ma tutaj chonić godność osób ludzkich przed takim poniżaniem, przed degradacją do poziomu zwierzęcego, do poddawania  go prawom zniewalającym, sprowadzajacym człowieka do rangi bytu odczłowieczonego, elementu „zasobów ludzkich”, przed narażaniem go na zniewolenia (zwłaszcza przez długi) i uzależnienia (zwłaszcza przez legalizację bezkarności czynów niemoralnych i samozatraceńczych, tym od kolejnych socjalistycznych „plusów”).

Według Kaczyńskiego to wszystko pod dalszymi rządami PiS by już było mało ważne.

– Bo Kaczyński chce sprawić żeby państwo sypnęło groszem i obywatele już by sobie kupowali godności skolko godno.

 

Zwiększoną godnością człowieka „po kaczyńskiemu” by tu było że dotychczasowe poniżające, niegodne człowieka  kolejne zapożyczania się „nie wiążących końca z końcem” obywateli miały by być już niepotrzebne, bo sama partia i państwo komunistyczne by się na te potrzeby zadłużały (np. w JP Morgan).

Tu by od razu trzeba by spytać pod zastaw czego by zadłużały – czy te długi można by spłacić z uzyskiwanych korzyści?

 

Proszę zauważyć jak ohydnego oszustwa mentalnego dopuszcza się tu Kaczyński. Otóż radykalizuje komunizm pod szlachetnie brzmiącym hasłem godności człowieka.

A przy tm jeszczeobiecuje jako kiełbasę wyborcza wszystko wszystkim – jak Hitler, czy jak Tusk gdy dochodzili do władzy. Nawet Marks nie wykraczał poza obietnice zwiększonej ilości dóbr materialnych. 

– Kaczyński wykracza w stronę wartości duchowych, i to bardzo daleko w stronę ludzkiej duchowości, tylko że fałszywie, bo dochodzi do niej, żeby mamić, bo zaraz wraca do strony życia materialnej. – I już na drodze materialistycznej mamić że za pożyczone pieniądze spowodują możliwość kupienia sobie godności.

Dobre nie? Nie mówi że aby móc wszystko kupować trzeba i wszystko sprzedawać!

- Nie mówi że tego co niezbywalne nie wolno sprzedawać ani kupić się nie da, bo to wszystko osadzone jest w czasie i w duchu. – Że to wszystko ma swój kierunek i swoich prawowitych właścicieli.

 

Patrząc szerzej, to on tu nawet nawiązał do żydów biblijnych – narodu wybranego aby doprowadził ludzkość do Chrystusa. Nawiązuje w tym, że owszem, doprowadził, ale sam od razu poszedł w przeciwną stronę – stronę pogłębionego sekciarstwa faryzejskiego, podwójnych standardów mentalnych (nieściśle nazywanych też moralnymi), materializmu i ideologii szowinizmu i syjonizmu (jak każdej ideologii będących pochodnymi od ideologii satanizmu).

Kaczyński niby chce nam dać wszystko czego potrzebujemy, a faktycznie chce nam wszystko zabrać.

- Bo jakoś „dziwnie” jednak zapomina o toczącej się wojnie żydowsko-polskiej, w której to ci pierwsi - w najbardziej zbrodniczym, opartym na kłamstwie, na odwracaniu prawdy historycznej, na urojonych roszczeniach, na uzurpacjach bandytów dokonujących terrorystycznych wymuszeń, w szowinistycznym zamiarze światowego syjonizmu - idą po nasze wszystko.

 

Warto tu się jeszcze zastanowić nad ideologią neokomunizmu lansowaną przez Kaczyńskiego. Otóż odwrócenie (typowo satanistyczne) idei w ideologię przeprowadził już w pierwszych słowach swojego wystąpienia mówiąc o „przyrodzonej godności człowieka”, a nie o „godności osoby ludzkiej”.To różnica.

- Przecież nie rodzimy się jako ludzie tylko jako osoby ludzkie. To różnica. - Człowiek to więcej jak osoba, byt osobny od innych.

Osoba tak, ale osoba nie istnieje samoistnie – osoba potrzebuje życia wspólnotowego i to traktowanego z priorytetem. Osoba ludzka broni się przed wrogami, organizuje we wspólnoty ku zaspokajaniu najważniejszych potrzeb i zyskuje możliwość rozmnażania się oraz wychowuje potomstwo ku życiu w wolności osoby w zgodnie funkcjonującej wspólnocie. – Bez tego popada w demoralizację i samozatracenie.

 

Kaczyński nawiązuje do religii katolickiej Narodu Polskiego o zgodnej z naszym narodowym systemie wartości, „zapominając”, że człowiek to już wspólnota. Wspólnota osób. – Nawiązuje „zapominając”, że wszelkie ludzkie byty wspólnotowe są wspólnotami osób.

Takimi są i małżeństwo, i rodzina i Kościół i naród. I tylko w tych bytach ludzie żyją stabilnie w godności osobowej.

- Ideologie i instytucje, w tym państwa i partie polityczne ani społeczeństwa obywatelskie państw, czy ich grupy mniejszościowe grupy interesu wspólnego wspólnotami nie są, bo nie są jednolite od strony zgodności co do systemu wartości duchowych. Wspólnotę buduje dopiero wspólny duch osób.

 

Kaczyński ucieka tu w iluzję, w wirtualizm , w byt abstrakcyjny człowieka bez jego wymiaru osobowego, i to od razu człowiekowi przypisuje tą abstrakcyjną godność człowieka gubiąc sens ludzkiego bytu osobowego.

– Cofając nas mentalnie w stronę  bytów plemiennych, gromadnościowych.

- Pomijając cały etap łączenia się osób we wspólnoty zgodne co do istoty człowieczeństwa i ludzkich celów.

- Pomijając wewnętrzną strukturę osoby ludzkiej. - Pomijjąc, że osoba ludzka to ciało materialne, dusza życia i duch człowieka jako dziecka Bożego zakorzeniony w duchu Jezusa Chrystusa (pomijając że Jezus Chrystus jest życzliwy każdemu człowiekowi niezależnie od tego czy w Niego wierzy czy nie, że przed każdym kto zbłądzi w zyciu otwiera drogę zbawienia od zła, byleby się opamiętał i dał Mu poprowadzić).

- Pomijając że nieśmiertelna dusza ludzka, dusza życia żyje w ciele a ciało w duchu.

- Sprowadzając godność ludzką do strony materialnej, a zupełnie pomijając duchową.

- Pomijając że każda ludzka wspólnota ma wspólnego ducha, ale i wspólną duszę którą zwykle jest wspólne dzieło – jak dziecko w rodzinie wokół potrzeb którego skupia się aktywność ducha tej rodziny jako wspólnoty, czy osoba kobiety jako matki od chwili poczęcia dziecka, gdy to dusza dziecka od początku przestraja i podporządkowuje sobie duszę życia tej kobiety jako matki (gdy dzieci już wyrosną, rolę duszy w domu sprawuje matka a w narodzie jego ojczyzna).

- Pomijając, że ciało osoby ludzkiej jest zdrowe kiedy jej dusza i duch trwają w zgodzie a emocje duszy towarzyszą uczuciom i uczuciom ducha, kiedy rozum i uczucia są w stanie zapanować nad emocjami aby nie były niewystarczające ani nadmierne do swojego stanu. - Kiedy rozum duszy w zgodzie towarzyszy mądrości ducha. - Kiedy łączy je zgodne rozumienie cnoty jako sprawności działania, grzechu jako mechanizmu destrukcji natury, jednoznaczne rozumienie potrzeb i służebności oraz dobra i zła z opowiedzeniem się po stronie miłości dobra duchowego, będącego oparciem dla funkcji nadnaturalnych osoby ludzkiej.

- Pomijając że człowiek to wspólnota osób (Rdz, 1, 27 Stworzył więc Bóg człowieka na swój obraz, na obraz Boży go stworzył: stworzył mężczyznę i niewiastę”).

To trzy osoby – osoba mężczyzny z ciałem i duszą o charakterze męskim, osoba kobiety z ciałem i duszą o charakterze kobiecym i osoba ducha ludzkiego.

O tym, że i sam Bóg jest jednym w trzech Osobach Bożych, wspólnotą Ojca i Syna w Duchu Świętym rewolucjonista Kaczyński nawet nie wspomniał.

Ludzkie człowieczeństwo trwa w duchu prawości – najpierw w prawości relacji do natury danej człowiekowi jako czysta, zdrowa, zrównoważona, zdolna do odnawiania się po możliwych zaburzeniach, trwająca w zamkniętych, samopodtrzymujących się mechanizmach natury. Dalej w prawym sumieniu ducha człowieka dojrzałego, okrzepłego w człowieczeństwie.

W naturze ludzkiej leży łączenie się w pary osób podobnych sobie duchowo i w pełni zgodnych co do celów. Dopóki tego nie zrobią, pozostają osobami jakimi się urodziły w ciele, ale wspólnoty swoje budującymi na poziomie duchowym – zwykle ze świętymi (świętych obcowanie), a swoje służebności realizującymi przez wspieranie potrzeb innych ludzi w różnych formach działalności społecznie użytecznych.

- Pomijając że właśnie to jest najważniejsze w człowieczeństwie, bo przejściowo – na etapach dorastania, dojrzewania i zdrowienia oraz w sytuacjach obrony koniecznej człowiek potrzebuje nie tylko bronić się samemu, ale i być ratowanym przez innych ludzi (niezależnie od swoich wspólnot, które bywa że zbłądzą).

To dlatego człowiek zawsze pozostaje w wolności swojej woli, że każda osoba ludzka musi być zawsze odpowiedzialna nie tylko za dobre dla siebie efekty swoich decyzji i działań ale i z priorytetem dla swoich wspólnot ludzkich – i pod opieką swoich bliskich osób ludzkich, i osób ze wspólnot ludzkich innych.

– I tak ludzie funkcjonują. To nawet ma piękną nazwę miłosierdzie (dziś niemiłosiernie nadużywaną w intencjach satanistycznych). Tak wspólnoty funkcjonują – w zdolności do czynów miłości i miłosierdzia ze względu na człowieczeństwo. – Funkcjonują oczywiście kiedy wyłączą z tego „wspólnoty nieludzkie”, wspólnoty wyzbyte ducha ludzkiego jako ducha dobrego, wspólnoty nie świadomych tego co czynią – wspólnoty osób zdecydowanych być wrogimi innym osobom ludzkim, wspólnoty bestii w ludzkiej skórze mające cele antyludzkie, wspólnoty szowinistów dowolnej ideologii przed którymi to trzeba obronić się koniecznie.

 

Dobrze, zgodnie, jednoznacznie, w swojej duchowej ciągłości rozumiane wspólnoty ludzkie zawsze się obronią przed osobami nieludzkimi czy antyludzkimi. – Źle rozumiane -  po komunistycznemu, po kaczystowskiemu - nie obronią się.

- Bo jak za tą obronę weźmie się państwo komunistyczne, to zaraz będzie „wszystko dla wszystkich”, każdemu „skolko godno”, każdemu według potrzeb jego subiektywnego poczucia godności (bolszewickiego, zbrodniczego, satanistycznego też, a w rezultacie zwłaszcza potrzeb tych pasożytniczych i wrogich grup).

 

Na obnażenie fałszu i utopii ideologii Kaczyńskiego długo by nie przyszło czekać. – Tyle że na pewno Polska by już była „w rękach kogoś z zewnątrz”, albo i w żelaznych kleszczach ucisku wewnętrznego, ale z dźwignią zewnętrzną w rękach kogoś z zewnątrz.

- I nie wiadomo czy była by w stanie zdobyć się na ogrom koniecznych w takiej sytuacji ofiar i poświęceń na rzecz jakiejś części swoich wspólnot która by była w stanie przeżyć, a po to aby się z tych kleszczy wyrwać.

Takie kleszcze to już niewola najgorsza – z dowolnym zawłaszczaniem, gwałtem i wymuszeniem przez zniewolicieli czego tylko zechcą, włącznie z możliwością „depopulacji” zniewolonych.

Kaczyński w swoim wystąpieniu użył zwrotu „państwo suwerenne”, a to znaczy że on już się czuje tym, co zniewolił Naród Polski i zawłaszczył jego suwerenność na rzecz państwa w swoich rękach.

- Dzisiaj już zawłaszcza Państwo Polskie – dobro wspólne i niezbywalną własność Narodu Polskiego, jutro się porwie na resztę jego dóbr wspólnych, a może raczej już to zrobił, stąd tak ochoczo szafuje obietnicami ekonomicznymi. Zapewne już ma tutaj banksterskie gwarancje. – I one mogą być relne – dokąd tylko banksterstwo nie przejmie naszego wszystkiego.

 

Przed nami decyzja – albo walka teraz póki jeszcze jest jakaś szansa, albo  bierność (a „Biada rękom opuszczonym”) i przyjmowane za dobrą obietnicę kiełbaski wyborcze, z naiwnym, nielogicznym liczeniem na mające już niewielkie szanse powodzenia późniejsze zrywy „po szkodzie”.

- Znacznie trudniej jest znaczenie faktów dokonanych zmieniać, choroby już zaistniałe leczyć, czystość duchowości przywracać, nawracać się z wynaturzeń, nieprawości i grzechów jak podejmować decyzje odpowiedzialne i walkę duchową oraz stanowienie nieprzekraczalnych granic, bezkompromisowych zasad moralnych i społeczności zamkniętych i wykluczających wrogów wewnętrzych poza te granice zanim zło nastąpi.

- „Po szkodzie” zrywy wymagają większej siły i determinacji jak zanim ona nastąpi, dużo wiekszego wysiłku organizacyjnego, bo wróg okopuje się na przyczółkach i przeszkadza, obrasta w poczucie bezkarności i stronników, podczas gdy raz wejście w bierność to i wejście w demoralizację, a za nią już wchodzi i tolerancja i bezkarność dla złych, a społeczność biernych staje się koniecznością zdemoralizowanych, niezdolnych do podjęcia obrony koniecznej.

„Po szkodzie” jest znacznie trudniej karać złoczyńców, zwłaszcza że to oni mogą już opanować „wymiar sprawiedliwości” i jeszcze karać winnych czy broniących się.

 

Podjąć walkę to zawsze móc wygrać. – Walki nie podjąć to już przegrać wojnę, nawet stracić swoje wszystko.

 

Godność człowieka to godność dziecka Bożego a nie jakieś „życie z godnością”, nie „godność osobista” wyrażająca honor i pozycję społeczną. – O te to człowiek musi zadbać sam w ramach swojej moralności w wymiarze osobistym.

Państwo w wersji Kaczyńskiego które by się w to miało włączać byłoby państwem antyludzkim, a więc i antypolitycznym, realizowało by faktyczną odgórnie realizowaną zmowę, spisek na rzecz uprzywilejowanej grupki wybrańców, bo całej reszcie pozostałyby tyko idiotyczne obiecanki-cacanki a głupiemu radość. PiS który za tym stoi to też partia antypolityczna, chcąca odgórnie narzucać społeczeństwu państwa swoje antyludzkie cele.

 

Istotą ideologii Kaczyńskiego jest uzurpatorskie zawłaszczanie istoty człowieczeństwa jaką jest ludzka godność osobowa osoby dziecka Bożego.

To co zaprezentował Kaczyński to już w najgorszym, najprzewrotniejszym wydaniu komunistyczna wersja buntu szatana przeciw Bogu.

– Państwo kaczystowskie w roli Pana Boga chce detronizować Pana Boga z roli Jego dawcy osobie ludzkiej godnośći swojego dziecka.

Godność to człowiek może mieć tylko swoją.

- Nikt mu jej dać nie może – nawet brany za socjalistę zdolnego wygrać nadchodzące wybory władz państwowych komunista Kaczyński.

 

 
394 odsłony  średnio 5 (5 głosów)
zaloguj się lub załóż konto by oceniać i komentować   
Tagi: komunizm, wybory, godność człowieka, godność osoby ludzkiej, człowiek, wspólnota, Bóg, osoba, wartości, idee, doskonałość, życie, duch, dusza, wolna wola, bezkarność, zawłaszczenie, antypolityka, ideologia, satanizm.
login:
hasło:
 
załóż konto, załóż bloga!
Więcej funkcji, w tym ocenianie i komentowanie artykułów.
odzyskaj hasło