Najpierw PolskaTen blog znajduje się w serwisie niepodległy.pl
Dowiedz się więcej.
 

« niepodległy.pl
 strona główna działy tagi o autorze szukaj 
Polska2019.08.21 15:42

Różne rozumienia narodu

 

... zwłaszcza w odniesieniu do relacji Polski i USA.

 
Są tacy co twierdzą np, że „Naród, to nie jest tylko etniczność. Naród to przede wszystkim wspólna kultura i cywilizacja”. Inni mają definicje płynne na użytek polityki aktualnych władz. W cywilizacji łacińskiej naród to wspólnota ducha, w USA wspólnota konstytucji.
 

U nas Naród to przede wszystkim jedność ducha. – Wspólny duch narodu. To on jest niezmienny. On jest niezależny od przynależności etnicznej, zwykle płynnej. To za nim idzie wspólny, spójny system wartości duchowych – idei do obrony, służebności i priorytetów duchowych do wspólnego zrealizowania przed przejściem do realizacji celów indywidualnych i grupowych.

Państwa cywilizacji łacińskiej budowane są na systemie ideowym i duchowym wartości narodu właścicielskiego państwa, systemie sprawdzonym i spójnym.

To prawda że ten duch przenika kulturę jako jej część wraz ze swoim systemem wartości,  oraz z religią o systemie wartości zgodnym z systemem wartości narodowych, ale cywilizacji to już nie przenika.

Narody są ważniejsze jak cywilizacje czy ideologie. – Również jak religie które skręcają w stronę ideologii.

- Bo z cywilizacją czy ideologią nie łączymy swoich tożsamości (mogą być nam narzucane odgórnie), z narodem tak. Ze swojej tożsamości narodowej możemy rezygnować tylko sami czy to zdradzając swoich (skazując się na srogie kary lub banicję), albo też zmieniając naród dobrowolnie.

Niestety mamy tu i podróbki z inną cywilizacją oficjalną, a inną faktycznie realizowaną, np. ideologiczną, czy pogańsko-siłową. – To co wspólne zostaje rozhermetyzowane i wystawione na pasożytnictwo, motywowane zwłaszcza przywilejami. Przychodzi demoralizacja, a za nią anarchia i destrukcja tego co już zostało duchowo zintegowane.

 

„W dawnej Rzeczpospolitej naród był dwupiętrowy. Na niższym, etnicznym piętrze, byli Polacy (czyli Koroniarze), Litwini, Rusini, Tatarzy, Żydzi, a nawet Szkoci. Ale na wyższym piętrze, wszyscy oni byli Polakami, mogli pozostać etnicznymi Rusinami i być jednocześnie Polakami. Tak jak Szkot, Walijczyk czy Anglik, są Brytyjczykami”. (http://niepodległy.pl/#/239/my-narod-/ )

To sugeruje uprzywilejowanie tego „wyższego piętra” osobowo. Jeżeli coś takiego gdzieś miało miejsce, była to patologia. – W cywilizacji łacińskiej nie ma bowiem uprzywilejowania, a jest tylko pierwszeństwo - priorytet spójnego systemu wartości duchowych tej grupy etnicznej wyższego piętra w całym obszarze życia publicznego państwa.

Ten priorytet to już typowy element narodowego systemu wartości które „z automatu” muszą przyjmować ci co pretendują do łaski równouprawnienia społecznego i politycznego w danym państwie. To również tyle co automatyczny wymóg lojalności względem narodu z którego losem ci „inni” chcą łączyć swoją przyszłość.

 

Za duchem narodu idzie inny system wartości jak w cywilizacji.

- Cywilizacja to już twór  dotyczący podobieństw co do wspólnych potrzeb i metody ustroju życia publicznego państw. Te podobieństwa to głównie stosunek do prawdy, dobra, piękna, dobrobytu i zdrowia. Minimum dla tolerancji osób inaczej cywilizowanych to ich zgodność z nami co do rozróżniania dobra i zła i opowiadanie się po stronie dobra rozumianego jednakowo z nami jako narodem którego państwo jest.

Cywilizacja jest już pochodną od kultury, sprawą wtórną od kultury, w tym wartości religijnych i narodowych, i powiązaną określoną filozofią identyfikującą. - Filozofią skutkującą w odniesieniu do polityki ideologiami na rzecz „wartości cywilizacyjnych”, np dobrobytu, określającymi zasady dystrybucji dóbr konsumpcyjnych.

 

Cywilizacja to już twór sztuczny, antropologiczny, podkładka pod filozofie i manipulacje stosowane przez rządzących. – Nawet aproksymacyjny od ideologii i uzurpacji władzy.

Oczywiście cywilizacja taka z tytułu kształtowania jej oblicza przez władze państwowe ma zdolność budowy i promocji swoich wersji wartości, swojego rozumienia kultury, a nawet zdolność nazywania religiami swoich ideologii władzy. 

Mało tego. – Taka cywilizacja ma zdolność nie tylko ich wylansowania ale i wynoszenia nad rzeczywiste wartości duchowe, nad rzeczywistą kulturę obrośniętą tradycją, doświadczeniami i mądrościami oraz niezmienną prawdą historyczną.

- To wszystko jako spojone siłą i zbrodnią, gwałtem przemocy i terrorem wymuszeń jakiś czas może trwać, ale wcześniej czy później musi się rozpaść z powodu braku wewnętrznej spójności, a więc i samopodtrzymania całego systemu władzy, samopodtrzymania wykluczonego w warunkach odchodzenia od idei, a ku partyjniactwu i prywacie, czyli szeroko pojętemu pasożytnictwu i powązanej z nim demoralizacji władzy.

 

Stan pasożytnictwa władzy, a więc i jej bezkarności co do przestępstw i zbrodni kończy byt każdego tworu politycznego, w tym cywilizacji.

- I to duch narodu buduje i spaja naród. Duch narodu to zwłaszcza spójny system wartości narodu. Identyfikacja z narodem to i wspólne rozumienie pojęć oraz sposobu podejmowania decyzji na poziomie ducha, a więc i zgodności co do prawdy bytu i co do celów wspólnego bytu.

 

Jest też rozpowszechniony pogląd, że „Amerykanie to naród - ale składa się z wielu grup etnicznych: Anglików, Irlandczyków, Polaków, Włochów, Niemców, Meksykanów, Portorykańczyków etc”.  

 

Nie. Nie naród (w kategoriach cywilizacji łacińskiej). To już tylko podobieństwo do narodu. – „Naród drukowany z powietrza”, bo już jako pochodna od bytu politycznego i jego „wydrukowanej z powietrza” masońskiej konstytucji.

– Ideologicznej konstytucji, nie ideowej. Tu łączy ich wspólnota interesu – podobnie jak praca w firmie. Politykę też określają jako dbałość o interesy a nie jako służbę narodowi i budową dobra wspólnego.

Oni się mogą za naród uważać, ale nie ma to odniesienia dla naszego pojęcia narodu. Skutkiem tego nasze relacje „międzynarodowe” nie rokują relacji uczciwych.

Tu już nie decydują wartości którym ich obywatele będą bezinteresownie, w wolnej, świadomej i dobrej woli służyli, na rzecz której poświęcali się. Tu już nie decydują wartości którym ich władze będą zobowiązująco podlegali, a więc podlegać na nich nie można.

- I podobnie jak w firmie zwykle nie ma wymogu zgodności duchowej, tak i w rozumieniu narodu wśród obywateli USA. Ma im wystarczać prawo. Taki układ oznacza kierunek na ideologię faszyzmu, bo prawem to władze które nie mają nad sobą władzy zwierzchniej narodu którego to państwo jest, mogą kręcić z łatwością, nim terroryzować i zniewalać też.

- Raczej trzeba się obawiać że za nic będą mieli swoje zobowiązania, i że będą je zrywali ilekroć pojawi się dla nich szansa na ograbienie, czy zdradzieckie sprzedanie nas.

„Prawa konstytucyjne” nie mają też nic wspólnego z wyborem świadomym, wolnym i w uznaniu dobra danego, spójnego systemu wartości duchowych narodu – tu narodu hipotecznego, wirtualnego. – Nie możemy w razie czego odwoływać się więc do ich „narodu”. Nie ma mowy o żadnej równości relacji.

 

 
323 odsłony  średnio 3 (2 głosy)
zaloguj się lub załóż konto by oceniać i komentować   
Tagi: naród, kultura, cywilizacja, duch narodu, wspólnota ducha, wspólnota konstytucji, wspólnota prawa, wspólnota systemu wartości, ideologia, tożsamość, hierarchia wartości, priorytet wartości, hierarchia osobowa, pasożytnictwo, lojalność.
login:
hasło:
 
załóż konto, załóż bloga!
Więcej funkcji, w tym ocenianie i komentowanie artykułów.
odzyskaj hasło