Najpierw PolskaTen blog znajduje się w serwisie niepodległy.pl
Dowiedz się więcej.
 

« niepodległy.pl
 strona główna działy tagi o autorze szukaj 
Polska2019.08.10 22:39 08.12 13:57

Radość Matki Narodu Polskiego

 
 

Każdy polski patriota z miłości do Ojczyzny, jego Matki wychowuje swoje dzieci przede wszystkim tak, aby Ona miała w nich źródło swojej radości. Dorosły Polak też jest Jej dzieckiem.


 

Radość Matki jest radością duchową, jest owocem właściwego postępowania na drodze realizacji  celów Narodu przy dobrym wykorzystaniu oraz ochronie zasobów Narodu oraz dóbr wspólnych Narodu.

– Tu zwłaszcza w tym, aby kolejne pokolenia Narodu otrzymywały swoje duchowe i materialne dziedzictwo dla organizowania się wokół niego i podawania dalej w nie gorszym stanie jak same otrzymały gdy dorosły.

 

Ojczyzna  Matka pozostaje w jedności z Duchem Narodu  w całym PROCESIE TWORZENIA, WYCHOWYWANIA DZIECKA, ZASZCZEPIANIA MU POLSKIEGO SERCA  I FORMOWANIA CZYSTOŚCI JEGO SUMIENIA.

 

To nasze polskie dzieci mają być źródłem radości Ojczyzny-Matki, nie odwrotnie jak to podpowiadają „wychowawczo” nasi wrogowie, że jakoby to matka  by miała być źródłem radości jej dzieci.  

TRZEBA O TYM PAMIĘTAĆ ZWŁASZCZA W OBLICZU NADCHODZĄCYCH WYBORÓW WŁADZ PAŃSTWOWYCH.

Pamiętać o tym muszą i ziemscy rodzice naszych polskich dzieci.

 

W związku z tym warto się przyjrzeć głównym punktom stosowanej przeciwko nim psychologii społecznej, pseudonauki  mającej na celu destrukcję rodzin i narodów, i to bez przedstawienia jakiejkolwiek konstruktywnej kontroferty.

 

Ta radość matki dla której wychowywane są dzieci jest owocem SPOTKANIA matki i dziecka.

Owszem - dzieci „naukowo” wychowywane cieszą się przy spotkaniu matki, ale to nie jest radość ze spotkania, ale radość ze spodziewanych darów i pocieszeń, darów materialnych, cielesnych i emocjonalnych - PO NADEMOCJONALIZM, a nie radość duchową, nie radość jako uczucie, nie radość typowo polską i chrześcijańską.

 

Jest też sprawa, że tak radość-uczucie, jak i radość-emocja nie mogą być wyizolowane z realnego życia, że muszą pozostawać w związku harmonijnym.

– To dotyczy i innych uczuć a nawet decyzji uczuciowych, czyli postanowień wytrwania w nich jak w uczuciu – decyzji rozumu i wolnej woli zakorzenionych w prawdzie o rzeczywistości,  duchu u celu godnego człowieka;

- decyzji podejmowanej „raz na całe życie”, decyzji czy to dotyczącej miłości, wiary, czy wierności, nadziei,  odpowiedzialności, dotrzymywania zobowiązań, przysiąg, zachowywania tożsamości, współpracy z łaską Narodu, a także z łaską Bożą.

 

- Wszędzie tu emocje muszą towarzyszyć właściwemu sobie uczuciu, i z właściwą sobie miarą. Nie mogą być za słabe, bo nie czulibyśmy smaku i radości życia ani emocji oznaczających stany uczuć, a więc i realiów życia przykrych czy obrzydliwych, w różnym stopniu burzących naszą duchowość i nasze prospołecznew relacje z innymi.

Nie mogą one być za silne, bo zakrzyczą głos uczuć, woli i naszego ducha, odetną nam dostęp do zasobów pamięci naszego serca, mądrości i rozumu (typowe tu „małpi rozum”, czy „rozwydrzenie” (”bestializacja”), albo „wrażliwość wieprza”).

 

Tu największe problemy z emocjami nadmiernymi mamy za sprawą wrogich nam mediów, które poprzez swoją pozycję zaufanych i szepczących nam do ucha potrafią  nie tylko manipulować emocjami naszymi, ale i przekierowywać nasze wywoływane ich spreparowanym przekazem emocje nadmierne na dowolnie przez siebie ustalane obiekty – już nie tylko co do sprzedawania nam towarów, ale i powoływania i odwoływania polityków, zwalczania idei i ideologii, oraz promocji tego co chcą.

 

Nademocjonalizm to stan emocji nadmiernych, w którym tracimy zdolność kontroli nad nimi .

Jego źródła to zwłaszcza pycha, myślenie magiczne, czyli intensywnie chciejskie i pożądliwości nieuporządkowanie – zwłaszcza rzeczy należących do innych, czy wymagających pracy i wyrzeczeń, dostępnych, ale w innym czasie i miejscu.chciałby radości-celu z niewrażliwością na uczucia.

 

Trzeba również pamiętać, że i nadwrażliwość uczuciowa zamyka na emocje (dobrze, gdy to mimowolna samoobrona organizmu chroniąca jego integralność duchową przed zbyt silnymi uczuciami, ale źle, gdy staje się to działaniem CELOWYM – zwłaszcza podczas wychowania przedszkolnego, ale i szkolnego, i przez głupie mody, a więc i przez różnych „pożytecznych idiotów”.

 

Taka celowa nadwrażliwość emocjonalna to zwłaszcza jakieś egzaltacje, czy wylewności, obejmowania, przytulania, otaczania „ciepłem” (ale i zniewalania przy tym, brania siłą „w opiekę”) jak i każde inne

- OKAZYWANIE UCZUCIA BEZ JEGO POSIADANIA,

- każde w tym temacie aktorstwo,

- każde kierowanie się poprawnością polityczną,

- „niehumanitarnym „humanitaryzmem”” ,

- czy interesem,

- samowywyższaniem i pychą,- podważaniem miłości rodzicielskiej

- przejmowaniem władzy – bardzo niebezpiecznym, bo bez uczucia, a więc i bez ludzkiej wrażliwości tak na potrzeby drugiego człowieka, jak i na jego odbiór tych nademocjonalnych, gruboskórnych z zasady „przejawów uczucia”.

 

To otwarcie drogi do iluzji uczuć „drukowanych z powietrza”

- jakichś pustych rytuałów,

- - rozbudowy ich materii, ich ilości w złudnym przeświadczeniu, że ICH ILOŚĆ PRZEJDZIE W JAKOŚĆ.

 

Tak, tak, za tym wszystkim stoi Marks – współczesny ojciec totalitaryzmów.

Każdy totalitaryzm ma wsparcie „biznesmenów” gromadzących dobra bez umiaru w naiwnym przekonaniu że nie wypuszczając tych dóbr z ręki aby mogły służyć najpierw dobru wspólnemu, zwłaszcza ludzkości będą mogli zabezpieczyć dobrą przyszłość swoją i swojego potomstwa – i to bardzo licznego.

 

Z kolei celowa naduczuciowość to swoisty stan oderwania od rzeczywistości

- to zamykanie się na potrzeby emocjonalne drugiego człowieka zwłaszcza powiązane z potrzebami koniecznymi, a za to koncentracja na czynach normalnie płynących z uczucia, z decyzji wolnej i świadomej woli, by czynić dobro na rzecz tej drugiej osoby, dobro najlepiej rozumiane jak CHCIAŁBY go od nas Bóg dla innych którym jesteśmy w stanie pomóc w zakresie ich prawdziwych potrzeb.

- Wszystko przy tym z samopoświęceniem, z nie dbaniem o własne potrzeby materialno-cielesne, z ogołacaniem siebie z darów, które Bóg nam daje wyłącznie dla nas.

 

Taka miłość nadwrażliwa i naduczuciowa stawia niestety i innym takie PODWYŻSZONE WYMAGANIA.  I tu się robi problem, bo uczucia to sprawa bardzo OSOBISTA, INTYMNA, INDYWIDUALNA.

- Obdarzamy nimi jako darami celowymi powiązanymi z udzielanymi przez nas łaskami. Obdarzamy każdego, ale według własnego porządku, własnej wolnej woli, własnej świadomości i własnego rozumienia dobra dla tej osoby które z tego daru wyniknie.

 – Obdarzamy nie tylko każdego z różną mocą, ale i każdego inaczej.

 

Pojawia się problem prawdy o tych uczuciach i zaraz okazuje się, że nie każdy chce prawdy, że niejeden woli być oszukiwanym, BO I ON CHCE OSZUKIWAĆ, CHCE UPRAWIAĆ NADEMOCJONALIZM, chce trwać w swoich nadmiernych emocjach, interesownościach, złudzeniach, np. że jest władzą, a często i w realnych dążeniach, by te nademocjonalizmy urzeczywistniać, a więc IŚĆ ZA DUCHEM ŚWIATA – bałamutnym i demoralizatorskim..

 

I nie zawsze chodzi tu o wchodzenie w satanizm. Często jest to właśnie samoobrona zwykłych ludzkich potrzeb i odruchów.

Bo taka miłość nadwrażliwa, naduczuciowa stawia i innym takie PODWYŻSZONE WYMAGANIA.

To tu mieści się „widzenie źdźbła w oku bliźniego, a nie widzenie belki w swoim” czyli nie bycie przykładem (choć przykład to jeszcze nie wszystko, bo jednak okoliczności, w których przychodzi nam działać mamy często bardzo różne), czyli krytykowanie innych, ale bez ofewrty zainstalowania dobra w miejsce zwalczanego zła.

- Gorsze że tu mieści się odejście od realizmu i tożsamości, od bycia sobą i u siebie, od konieczności przeżycia „tu i teraz” na choćby minimalnym poziomie, by przejść do koncentracji na działaniach dla przyszłości, by przejść od myślenia o swoich indywidualnych koniecznościach KOSZTEM SPOŁECZNOŚCI.

 

– Tu dochodzi do myślenia o społeczności, o wspólnocie o stawianiu jej potrzeb nad swoje rozumiane separatystycznie (np. grup feministycznych, czy homoseksualnych).

- I tu dochodzi do najpoważniejszych patologii, bo takim grupom już dobro wspólne Narodu Polskiego nie przedstawia większej wartośći jak rozumiane interesownie dobro swojej grupy.

Takie grupy nie są w stanie dać pierwszeństwa celom Narodu w którym żyją.

I to by jeszcze nie było najgorsze, bo już najwyższe zagrożenie dla nas jako Narodu i naszego potomstwa sprawia to, że te destrukcyjne dla naszego życia społecznego postawy grupowe mają finansowe wsparcie naszych agresorów i wrogów naszego Narodu na drodze ekonomicznej, gospodarczej i demoralizatorskiej, i z ogromnym  wkładem szkół "manipulacji wojennych" czasów fałszywego pokoju zwanych „psychologią społeczną”; nadto z wielorakim sabotażewm wewnętrznym, oraz z "politycznym" wsparciem ”demokratycznie wybranych władz państwowych”.

 

W obliczu nadchodzących wyborów (oby przedstawicieli Narodu Polskiego, a ni tylko ”demokratycznie wybranych władz państwowych”, a przy jednoczesnym wielkim ataku sił zła i demoralizacji, najważnieją się jawi wielka mobilizacja rodzin i rodziny rodzin, czyli Narodu Polaskiego.

Mobilizacja konieczna aby mógł wygrać polski system wartości jako system spójny i jedyny rokujący obronę nas i naszej przyszłości, oraz przetrawnie państwa prawa, prawa sprawiedliwego i spójnego.

 

 
601 odsłon  średnio 3,7 (3 głosy)
zaloguj się lub załóż konto by oceniać i komentować   
Tagi: Ojczyzna, Naród, Matka, dzieci, wychowanie, radość, uczucia, decyzje uczuciowe, emocje, Duch Narodu, polskie serce, dobro wspólne, łaska, nademocjonalizm, nadpobudliwość uczuciowa.
Re: Radość Matki Narodu Polskiego 
miarka, 2019.08.12 o 14:23
Informuję że zmieniłem obrazek wprowadzający na którym była radosna matka z dwójką dzieci na podobny, ale z trójką. Chodzi o to że radość naszej Ojczyzny - Matki Narodu Polskiego będzie większa gdy standardem dla polskich rodzin będzie trójka lub więcej dzieci.
Pamiętać trzeba że aby trwała odnawialność pokoleń wskaźnik dzietności matek powinien być przynajmniej 2,3.

Będzie się nam żyło biedniej? Zapewne przez jakiś czas tak, ale to trzeba przetrwać - bo dopiero powyżej 2,3 zaczyna się normalność.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
login:
hasło:
 
załóż konto, załóż bloga!
Więcej funkcji, w tym ocenianie i komentowanie artykułów.
odzyskaj hasło